• Wpisów:218
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 12:58
  • Licznik odwiedzin:8 779 / 2479 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Otuleni mrocznym blaskiem
Wychodzimy z krainy bezkształtu
Gaśniemy i umieramy kilkakrotnie
Niemoralnymi marzeniami
 

 
Przyozdobię słowa w ciszę
Czarnym kolorem podkreślę jej słowa
Spoglądając ponad życie
Dryfujemy w oczach nocy
 

 
Osobliwe spojrzenia innych sprawiają że czujemy się źle
Wydaje nam się że jesteśmy inni
Nie chcemy tego zaakceptować
Choć tak naprawdę
Normalność jest przereklamowana
 

 
Podaruj mi swój najpiękniejszy uśmiech
Dziecko moje
Spójrz na mą twarz
I raz jeszcze powiedz jak bardzo mnie kochasz
 

 
Pozwól mi oddychać
Uciekając od monochromatycznej monotonii
Podaj mi swą dłoń
I przywołaj mnie raz jeszcze
 

 
Szara rzeczywistości
Dlaczego podcinasz mi skrzydła?
Dlaczego ciągniesz mnie ku ziemi
Daleko od moich marzeń
 

 
Kiedy trzymam cię w ramionach
zdaje mi się że mogę wszystko.
Że jestem zdolna kochać cię całą sobą.
Zdaje mi się wtedy że
nic nas nie rozdzieli.
Wydaje mi się że jestem wyjątkowa.
Śnie wtedy że jestem kimś pięknym i mądrym.
Wtedy ty mnie opuszczasz.
A ja biegnę przed siebie
roniąc kilka chłodnych łez.
 

 
Ile razy mówiłaś że mnie kochasz?
Ile razy kłamałaś dając mi nadzieję na "lepsze jutro"?
Ile razy mówiłaś że "będzie dobrze"?
Och, błogosławiona samotność.
Będziemy tylko ty i ja
po środku bezdennego serca splamionego TOBĄ.
 

 
Ściągnij mnie w stąd.
Pomóż mi.
Wymarz wszystkie raniące myśli.
Pozwól zacząć od początku.
Odejdę.
Muszę się oczyścić
i oderwać od ciebie.
 

 
Ciągłość pamięci
w ciemnej sali
ciszą rozpoczynam projekcję
myśli niewyjaśnionych
z niepewnego źródła światła
Maskarada właśnie dobiegła końca.
 

 
Miłość jest niczym in­nym, jak żądzą nieśmiertelności.
Prze­mija­my. Sta­re ustępu­je no­wemu.
Nie na­leżymy już ani do nieba ani do ziemi.
Jesteśmy otoczenia samotnością.
 

 
Ci, którzy pragną usunąć strach przed śmier­cią drogą sztucznych ro­zumo­wań, mylą się głębo­ko, gdyż jest ab­so­lutną niemożli­wością.
Bo­gowie są nieśmier­telny­mi ludźmi, ludzie - śmier­telny­mi bogami.
 

 
Chowam się przed światem
Codziennie ubierając maskę
Skrywającą me straszliwe ego.
Jestem bez wyrazu jak manekin
Zagubiony na scenie życia
 

 
Twoja trucizna jest moim pustym uwielbieniem
Nie palę i nie krwawię
Winy są głęboko wewnątrz.
 

 


"...Zwyczajny człowiek. Okrutny, głupi, mściwy. Jak wszyscy."
  • awatar Vampire♥A.: @♥HINATA♥: jestem tego w pełni świadoma.
  • awatar Vampire♥A.: @Miłośniczka.Ideału[END]: bardzo dziękuję.
  • awatar Gość: Fajny Blog :) Zapraszam ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
... <3
 

 
To tak bardzo boli,
gdy nie pozwalasz zbliżyć się do siebie.
Patrząc na Ciebie,
zaciskam dłonie,
bo wiem gdy zbliżę się do Ciebie,
Ty odsuniesz i odwrócisz się ode mnie.
 

 
Pozwól mi choć na chwilę
myślami powrócić do naszego ZŁOTEGO WIEKU.
Do naszej własnej Krainy Czarów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Tak bardzo mi Ciebie na co dzień brakuje,
tak bardzo samotna bez Ciebie się czuję.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Szczęścia się słodkiego niegdyś najadłam.
Teraz mnie przez to mdli.
Pożegnałam łzy natchnione smutkiem.
Pozwoliłam płynąć po swych policzkach myślą nieskładnym i smutnym.
Czyny w popiół się zmieniły,
a dłonie moje przebiły słowa bezwładnej ciszy.
 

 
Podejdź do mnie.
Teraz.
Proszę.
Nie płynie we mnie już namiętność dawna ni pasja -
Co kochałam, zniknęło wraz z tobą.
Słońce wzejść nad horyzont już nie chcę.
Jakby czary jakieś nade mną roztoczyła,
odejść wraz z tobą
uparcie nie chciały.
 

 
Umierali na ulicach
Przy kamieniach
Jak nagrobkach
Przyszli
Poszli
Zostawili
Odeszli
 

 
Wszystko czym żyje,
Wszystkie mroźne łzy,
Całą samotność w pędzie czasu
Trzymam jako strach.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Widzę swój wstyd w twoim pragnieniu.
Nie potrafię tego od siebie odpędzić.
Wszystko co mi dałaś zamieniło się w blizny.
Przeczekuję swój ból w ciszy.
 

 
Wyrzucam strony mej pamięci
naszych wspólnych wspomnień.
Moje serce jest już zmęczone.
Stłumiłam myśli i przemilczałam słowa które chciałam ci powiedzieć.
Nie potrafię żyć bez ciebie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Usłysz moje wołanie.
Zobacz swoje imię w moich oczach.
Odepchnij raz jeszcze moją miłość.
Część mojego bólu kiedyś dosięgnie i ciebie.
To moje ostrzeżenie.
 

 
Mam dość bycia otępioną przez nieodwzajemnione uczucia.
Chcę abyś podała mi rękę i spróbowała mego cierpienia.
Pokaże ci świat którym żyję ja.
Zobacz go moimi oczami i zapłacz nad nim moimi łzami.